minimalizm lubi kolor…?

28 Lu

Zdecydowana większość z nas myśli minimalizm, widzi  wnętrza monochromatyczne z prosta kreską i ograniczonymi do minimum  sprzętami, dekoracjami i kolorami również.  John Pawson największy minimalista świata koloru nie używa.Bardzo lubię jego projekty. Pawson jest rygorystyczny w redukowaniu obiektów i kolorów. Czysta przestrzeń, czysta biel, czysta przyjemność. 

Parę lat temu zachwycały mnie jego projekty niezmiennie. Zen, mono, natura i efekt wydobyty z pustki. Niesamowite doznania, bo jak tak ? po prostu?  Minimalizm rządził w mojej głowie niepodzielnie. Dziś podziwiam go jeszcze bardziej, bo ten architekt urodzony w 1949 roku idzie konsewentnie tą drogą, od zawsze i wygląda na to,że na zawsze…

Ja nigdy taka wytrawala w niczym nie będę i od pewnego czasu zmagałam się z myślą jak pogodzić kolor z mimalizmem, w mojej pomalamowej skali rzecz jasna;)  W końcu mimalizm to nie tylko prostota , to przede wszystkim efekt osiągnięty przy użyciu elementów zasadniczych uwzgledniając subtelność faktury, mięsistość tekstury,  nastrój światła i  formy bryły. Rozegrać tę partię można brakiem koloru. Efekt totalny. Używajac koloru jednak w mimalistycznym wnętrzu można dodać mu charakteru, odebrać trochę powagi i ukazać inspirującą odwagę. Inspirując, akcentując czy podkreślając umiejętnie pozostać wiernym założeniom minimalizmu, to też jest sztuka;)

proj.shibafutable

 

Architektonicznie zachwycił mnie pewnien  budynek  banku w Japonii:proj.sugamotokiwadai

Mimalizm lubi kolor zdecydowanie , nieprawdaż?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: