żółta elewacja…

16 Sty

Na spotkaniu z uroczą projektantką mody padło dziś pytanie z jej strony, bynajmniej niemodowe, bo cóż JA bym JEJ mogła powiedzieć w tym temacie… Ale do początku, spojrzała przez okno na blok , który okrutnie wdziera się swoją żółcią do jej  studia i zakląwszy siarczyście zapytała dlaczego w naszym kraju ludzie uważają,że żółty< i jego odcienie> jest najlepszym kolorem elewacyjnym…

Wiecie…? Nie, nie dlatego,ze ten kolor masy tynkarskiej jest najtańszy, wręcz przeciwnie, najtańszy jest biały;)  Nie, również nie dlatego,że mamy słaby gust, bo to nieprawda;) Chociaż prawdą jest,że edukacja plastyczno-estetyczna mogłaby wznieść się na odrobine wyższy poziom;)

Historycznie-architektonicznie i antropologicznie-kulturowo zbadawszy temat dowiedziałam się,ze przyczyna leży w naszych zasobach naturalnych kiedyś i ekonomicznej  sytuacji dziś. W Polsce elewacyjnym najpopularnieszym materiałem szlachetnym, zanim nastały rządy właściwie niepodzielne taniego tynku, był PIASKOWIEC.

Skoro nas dziś nie stać na takie rozwiązania szukamy tematów zastępczych. Żółty kojarzy się ze słońcem, z energią i nawiązuje do wspomnień gdy piaskowca było dużo i tanio i tak marzenie o małym,białym domku stało się pragnieniem żółtego prawie-dworku;)

Nie, nie pytajcie dlaczego do tego jeszcze czerwona dachówka, tego jeszcze nie zgłębiłam;)

Przekonuje Was ta odpowiedź?

A tu moja własna wizualizacja w realizacji marzenia mojego o małym?hmm, no ,ale białym przynajmniej domku, chociaz cały biały tez do końca nie jest 😉

 zródło wiedzy powyższej i projektant domu : nieoceniona moja ELiza Suder- architekt wybitny;)

Reklamy

Komentarze 2 to “żółta elewacja…”

  1. ja Styczeń 20, 2011 @ 4:07 am #

    PomaLMo, nie przekonałaś mnie.
    Jeżeli te cuda łowickie (daleko im do ludowych skojarzeń)
    http://lowicz-moje-miasto.blog.onet.pl/
    na przynajmniej dwóch zdjęciach na stronie mają w jakikolwiek kolorystycznie nawiązywać do piaskowca, być chociażby piaskową improwizacją, to ja właśnie w tej chwili zapomniałam na zawsze, jak wygląda piaskowiec.
    Ja bym zaryzykowała takie wyjasnienia – wymienione przez Ciebie luki w edukacji estetycznej (z pominięciem słowa „odrobinę”;))
    Szaroburo-nic nie ma w sklepach-kupuję to, co jest i się cieszę PRLowskiej rzeczywistości musiało po zapełnieniu półek odbić się czkawką kakofonii.
    A że dwa powyższe warunki zostały spełnione w Polsce czyli kraju, w którym słońca i światła naturalnego częściej nie ma niż jest, a większość część roku …..jak nieprzymierzając w kieleckiem, to pojawia się magiczne słowo „ciepło” ( „cieplusio”)
    Tak więc mamy żółto-morelowe elewacje, łososiowo-brzoskwiniowe ściany mieszkań i jesteśmy szczęśliwi – jest kolorowo i cieplusio…..do….wykształcenia kolejnego pokolenia, które zatęskni za chłodem i spokojem 🙂

  2. pomalama Styczeń 20, 2011 @ 4:23 pm #

    Sama siebie nie przekonałam,ale studiując i drążąc , pytajac architektów takie właśnie rozwinięcie zostało mi zaprezentowane. Bo dlaczego żółty,a nie inne kolory ?żółci i własnie piaskowych odcieni jest zdecydowwanie wiecej niz jakichkolwiek innych.

    Kakofonia jako postPRLowski efekt to 10 lat temu i w pokoleniu naszych rodziców mogłaby być usprawiedliwona,ale rocznik ’80 czyli pokolenie obecnych 30latków zwłaszcza w dużych miastach to juz raczej winien być wolny od wspomnien pustych półek wypełnionych skąd inąd bardzo zacną szarością:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: